Follow my blog with Bloglovin

28 stycznia 2013

Cry Me a River

Dziś rozpoczął się ostatni tydzień ferii, a ja mam jeszcze sporo spraw do załatwienia. Choć trochę muszę pouzupełniać zeszyty, nadrobić prowadzenie kroniki klasowej, ale zupełnie mi się nie chce. Najchętniej całymi dniami piłabym gorąca herbatę i oglądała filmy, nie wychylając nawet czubka nosa na zewnątrz. Nie wiem jak wy ale ja mam już dość zimy. Czekam z utęsknieniem na pierwsze promienie słońca i ciepły wiosenny wiaterek. W związku z moim błogim leniuchowaniem, zestaw iście domowy, wygodny i luźny. Bluza zakupiona latem w New Yorker, a długie mukluki pochodzą ze sklepu Renee  ( są świetne: bardzo ciepłe, wygodne i dobrej jakości) . Obecnie czekam na kolejną parę butów z tego sklepu, a mianowicie na czarne klasyczne kozaki, ale te pokaże Wam jak już będą u mnie. 

Mam tez do Was pytanie, a mianowicie, co waszym zdaniem powinnam zmienić w swoim blogu? Jakie notki pisać, jakie zdjęcia chciałybyście oglądać? Może chciałybyście jakiś konkurs? Piszcie śmiało, z wielka przyjemnością poczytam wasze sugestie :)

A teraz zostawiam Was ze zdjęciami, a sama lecę zrobić sobie herbatę z cytryna. Do usłyszenia. Buziaki !






10 komentarzy:

  1. Bardzo dziękuje za miły komentarzyk ;))
    Super masz buciki ;)
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam na nowy post ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. pewnie, że możesz ;) Samsung Galaxy Young :]

    OdpowiedzUsuń
  3. buty...buty genialne;-)
    Pozdrawiam i zapraszam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam takei bluzy:) całą zimę przesiadzałam pod kompem w takiej:)
    pozdraiwam!

    OdpowiedzUsuń
  5. o, na sportowo. :) buty świetne. wyglądasz prześlicznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję :) cieszę się. a na lepsze czy gorsze? ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię takie bluzy :) zegarek świetny!

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam połączenie sportowej bluzy w tak nietuzinkowy sposób ;))

    OdpowiedzUsuń